111 lat temu urodziła się poetka Krystyna Krahelska. To ona była modelką, która pozowała do Syrenki, która stoi na warszawskim Powiślu.
Pomysłodawcą pomnika syrenki był prezydent Warszawy Stefan Starzyński. Legend o syrence było wiele, ale miejsca ich upamiętnienia żadnego. Pomnik został zaprojektowany i wykonany przez prof. Ludwikę Kraskowską-Nitschową. Odsłonięty w 1939 roku, niedługo przed wybuchem wojny.
Starzyński był pod wrażeniem urody Krahelskiej: „jaka to typowa, polska uroda, pełna wdzięku, a jednocześnie słowiańskiego charakteru i siły”. Konkursu nie było, profesor Nitschowa znała po prostu kuzynkę Krystyny i tak się poznały. Po wojnie przyznała, że zachwyciły ją szlachetne rysy dziewczyny.
W czasie wojny Krystyna była w harcerskim batalionie „Parasol”. To ona napisała hymn batalionu „Hej chłopcy, bagnet na broń”. Z tym hymnem na ustach poszła do powstania. Jako sanitariuszka. Pierwszego dnia opatrywała rannych kolegów na Polach Mokotowskich, gdy dostała trzy postrzały. Następnego dnia już nie żyła.
Zginęła tak, jak sobie wymarzyła – komentowała stryjeczna siostra poetki. – Bo ona upadła nie na bruk, co byłoby dla niej straszne, ona upadła na pole działkowe, leżała wśród słoneczników, kartofli, buraków, na tej ziemi, która dla niej była wszystkim.