25 czerwca 1930 roku zmarła we Lwowie poetka młodopolska Maryla Wolska. Była córką Karola Młodnickiego i Wandy Monnè.
Skończyło się lato i jesień zabija motyle swym tchem, Skończyło się lato i szronem zwarzone padają kwiaty.
Nie mogła nie być poetką. Dom jej rodziców odwiedzali Kornel Makuszyński, Maria Konopnicka, Eliza Orzeszkowa, Leopold Staff, Jan Kasprowicz, Stanisław Brzozowski, Kornel Ujejski, Karol Irzykowski, Jan Matejko, Jan Styka, Władysław Bełza. Ten ostatni napisał „Katechizm polskiego dziecka”: Kto ty jesteś? Polak mały. Ten tekst, który znają wszyscy, napisany został dla syna Maryli, Ludwika, zamordowanego w czasie wojny polsko-ukraińskiej w Złoczowie w 1919 roku.
Dom Młodnickich, w którym wychowywała się Maryla, to także miejsce kultu i pamięci po Arturze Grottgerze. Artur był przyjacielem Karola i narzeczonym matki Maryli. Gdy umierał na gruźlicę wybłagał, by Karol ożenił się z Wandą. Razem sprowadzili zwłoki Artura do Lwowa, pochowali je na cmentarzu Łyczakowskim, a Wanda pozowała do pomnika, który jest na nagrobku.
Razem też przyczynili się do budowy nagrobka w kościele Dominikanów we Lwowie. Maryla wyszła za mąż za Wacława Wolskiego, który pracował w branży naftowej. Wciągnął go do biznesu naftowego ówczesny król nafty Stanisław Szczepanowski, prywatnie wuj Wacława.
Maryla Wolska pochowała dwóch synów, wspomnianego wcześniej Ludwika i Juliusza. Dwa lata przed śmiercią wydała swój najgłośniejszy tomik poezji „Dzbanek malin”. Z innego jej tomiku pochodzi ten aforyzm: Myśl ludzka jest jak mucha: siada na wszystkim.
25 VI 1930