15 czerwca 1934 roku przed warszawskim Klubem Towarzyskim przy ul. Foksal śmiertelnie postrzelono Bronisława Pierackiego, ministra spraw wewnętrznych w rządzie Leona Kozłowskiego. Za zamachem stała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Jednym z ludzi skazanych za przygotowanie zamachu był Stepan Bandera, wówczas jeden z przywódców OUN w Polsce.

Sąd skazał go na śmierć, jednak wyroku nie wykonano. Na mocy amnestii karę zamieniono na dożywotnie więzienie. Bandera odzyskał wolność dopiero we wrześniu 1939 roku, gdy po agresji Niemiec i ZSRR rozpadał się polski system więzienny. Bezpośrednim zabójcą Pierackiego był Hryhorij Maciejko, członek OUN. Podszedł do ministra i oddał do niego kilka strzałów, po czym zdołał uciec z Polski.

Dlaczego Pieracki stał się celem? Jednym z powodów była prowadzona przez niego polityka wobec Ukraińców. Pieracki należał do tych polityków sanacyjnych, którzy po okresie ostrego konfliktu próbowali szukać możliwości porozumienia z umiarkowanymi środowiskami ukraińskimi. Dla OUN taka polityka była szczególnie niebezpieczna. Nacjonaliści potrzebowali bowiem konfliktu, a nie kompromisu. Porozumienie Polaków z legalnymi ukraińskimi ugrupowaniami politycznymi mogło odebrać OUN poparcie i podważyć sens terrorystycznej walki. Zabójstwo ministra miało więc również wysłać jasny sygnał: każdy, kto będzie próbował polsko-ukraińskiego porozumienia, może stać się celem. Zamach miał jednak skutek, którego jego organizatorzy zapewne nie przewidzieli.

Kilka dni później władze zdecydowały o utworzeniu Miejsca Odosobnienia w Berezie Kartuskiej. Bez wyroku sądu można tam było kierować osoby uznane przez administrację za zagrażające bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu. I tu pojawia się paradoks. Pierwszymi osadzonymi w Berezie nie byli ukraińscy nacjonaliści, lecz przede wszystkim działacze Obozu Narodowo-Radykalnego. To właśnie środowiska narodowe początkowo podejrzewano o udział w zabójstwie Pierackiego. Dopiero później Bereza stała się miejscem, do którego trafiali również działacze OUN, komuniści oraz inni przeciwnicy polityczni sanacji.

15 VI 1934