1000 lat temu Bolesław Chrobry koronował się na Króla. To wydarzenie na miarę największych osiągnięć Polski i szkoda, że tak mało o nim wiemy. Bo historia tamtych czasów składa się przede wszystkim z legend, bo faktów niewiele. Chrobrego znamy głównie z kroniki Thietmara, syna saskiego grafa, który musiał uciekać spod Cedyni, żeby ocalić życie. Kroniki biskupa Thietmara są tak obiektywne jak opinie posłów PO o Karolu Nawrockim, ale niestety wielu innych zapisów nie ma. Ale są za to legendy. Jedna z nich mówi o tym, że po Zjeździe gnieźnieńskim do Rzymu został wysłany mnich, który miał przywieźć Chrobremu koronę poświęconą przez papieża. Niestety dla nas, otrzymał ją Stefan, król Węgier, późniejszy święty. Węgrzy wierzą, że zdecydował o tym anioł, który podpowiedział papieżowi takie rozwiązanie, ale Węgrzy w związku z tym obiecali Polsce dozgonną przyjaźń i wieczny sojusz. Potem Chrobry długie 18 lat walczył z cesarzem Henrykiem II, kolejnym świętym. Potem się dogadał i miał pokój i nową żonę, miśnieńską Odę. Tuż po tym pojechał na wschód, by wsadzić na ruski tron swego zięcia. Wracając porwał siostrę Jarosława Mądrego. Tę samą, której wcześniej odmówił mu Jarosław, gdy Chrobry prosił o jej rękę. Zniewaga to była wtedy okrutna. I zemścił się na niej Chrobry, zgwałcił najpierw, by potem wziąć jak zwykłą brankę, ale na nim za to zemścił się jakiś biskup, który na długi czas obłożył księcia anatemą i całe jego księstwo. W tym wypadku legenda chce, by tym biskupem był Radzim Gaudenty, brat świętego Wojciecha. Legenda jest wredna, bo obaj panowie nie darzyli się uczuciem. Więcej, zwalczali się. Ale więcej niż prawdopodobne jest to, że brat św. Wojciecha już nie żył. I co z tego, skoro znów zamiast korony, Chrobry musiał odpokutować za coś, co powszechnie wszyscy możni robili i nikt się temu za bardzo nie dziwił. Ale nadeszła wiosna 1024, gdy na tron papieski kardynałowie wybierają brata zmarłego papieża i w ciągu jednego dnia „cywil” staje się głową kościoła katolickiego. Jan XIX potrzebował politycznego wsparcia, dlatego bez problemów zgodził się na koronowanie Chrobrego. Tym chętniej, że w lipcu 1024 roku zmarł największy wróg Bolesława, cesarz Henryk II. Thietmara wtedy też już nie żył od 6 lat, więc nie mógł nic złego napisać o koronacji, która prawdopodobnie dokonała się w Niedzielę Wielkanocną 18 kwietnia. Nie nacieszył się koroną Bolesław, bo zszedł z tego świata dwa miesiące później. 18 IV 1025