26 stycznia 1521 roku Mikołaj Kopernik bronił Olsztyna przed wojskami zakonu krzyżackiego. Zgodnie z tradycją nawet skutecznie. Do szturmu na zamek ostatecznie nie doszło, ale i tak Kopernik zrobił dużo, żeby zapewnić zamkowi możliwości do skutecznej obrony murów. To była ostatnia wojna z Zakonem, a właściwie pierwszą pruska, bo już wkrótce Zakon się sekularyzuje i stanie się świeckim państwem.

Była to też trochę wojna w rodzinie, bo matką Wielkiego Mistrza Albrechta Hohenzollerna była Zofia Jagiellonka, ciotka polskiego króla Zygmunta Starego. Czyli walczyli ze sobą bracia cioteczni. Ale było o co, bo Albrechta zaczął budować antypolską koalicję i żądał Warmii i Prus królewskich i za żadne skarby nie chciał złożyć hołdu lennego swojemu suwerenowi. W sumie miał powód, bo nasz król z kolei myślał o tym, żeby zostać wielkim mistrzem i władczym tym samym Prusy do Rzeczpospolitej.

Oblężenie Olsztyna to końcowa faza wojny, której już Albrechta nie mógł wygrać. Dwa miesiące po nieudanej akcji pod murami zamku w Olsztynie bracia cioteczni zawarli rozejm, a niebawem pokój i wreszcie mógł się odbyć jeden z 12 hołdów pruskich. A pierwszy z Prus książęcych, bo było już po sekularyzacji. W tym roku Warmia i Mazury podobnie hucznie będą obchodziły 500 rocznicę hołdu złożonego Zygmuntowi Staremu przez księcia Albrechta.

26 I 1521