To Amerykanie, bez których konferencja pokojowa w Paryżu mogła podjąć dla nas znacznie mniej korzystne decyzje niż w rzeczywistości podjęła. 106 lat temu Amerykanin Robert Howard Lord wszedł w skład komisji do spraw Rosji i Polski w trakcie konferencji pokojowej. Komisja powstała po to, by wynegocjować rozejm w wojnie polsko-ukraińskiej. Dwumiesięczny pobyt misji w Warszawie i we Lwowie zakończył się fiaskiem. Wojna trwała nadal, ale tylko dlatego, że Polska była już bardzo bliska zwycięstwa i nie chciała się zgodzić na niekorzystne dla siebie rozstrzygnięcia przy „zielonym stoliku”. Robert Lord dał się poznać z jak najlepszej strony, bo po wojnie otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Był również członkiem Polskiej Akademii Umiejętności. Napisał książek o i przyczynach II rozbioru Polski. Amerykanin jasno wywiódł, że przyczyną był rosyjski imperializm. Kolejny ważny Amerykanin z tej trójki to oczywiście prezydent Woodrow Wilson, który w styczniu 1917 roku ogłosił swoje słynne 14 punktów, a wśród nich zapowiedź powstania państwa polskiego. On honoris causa dostał w Poznaniu. Tam również jest plac jego imienia i pomnik. Trzeci Amerykanin to zaufany współpracownik prezydenta Wilsona płk. Edward House, szef think tanku Inquiry. Dzięki niemu Paderewski i Dmowski spotykali się z Wilsonem i mogli mu sączyć do ucha polskie stanowisko. Inquiry działała od września 1917 roku i przygotowywała dla prezydenta USA ponad 2000 dokumentów i ponad 1000 map. Pomnik House’a stoi do dzisiaj w Parku Skaryszewskim w Warszawie. Ufundował go w międzywojniu Ignacy Paderewski. 28 I 1919 Dzięki temu Robert Lord To ten najmniej znany członek Think tanku Inquiry. Działał od września 1917 roku i przygotowywał dla prezydenta USA do konferencji pokojowej. 150 specjalistów wytworzyło ponad 2000 dokumentów i ponad 1000 map. Nasi dziadowie byli mu wdzięczni za jego skład w Polską Niepodległość. Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie przyznał mu doktorat honoris causa. Wcześniej Lord był członkiem Think tanku Inquiry, który Inquiry zaczynała pracę, zanim w Rosji wybuchła rewolucja październikowa, a Niemcy ciągle byli silni. Inquiry miała rozwiązania na różne scenariusze. Dla Polski widzieli najpierw unię personalną z Austrii-Węgrami, a gdy państwa centralne słabły powrót do sojuszu polsko-litewskiego. Wyszło jak wyszło, poparcie Amerykanów nie wystarczyło, by wywalczyć dla Polski Gdańsk. Dewizą Lorda we wszystkich dyskusjach na temat przyszłości Polski było przywrócenie granic historycznych a nie etnicznych. Robert Howard Lord po wojnie przeszedł na katolicyzm i został członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, otrzymał wspomnianego już honoris causa we Lwowie. W wieku 41 lat wstąpił do seminarium duchownego. Umierał jako prałat. 29 I 1919

#01_styczeń